:)

niedziela, 29 czerwca 2014

Dawno nie wychodziłam z domu,bo ostatnio nie lubię jakoś nigdzie chodzić jak jest poniżej 20 stopni.....
Ale dzisiaj o 6 rano zobaczyłam piękne niebo i postanowiłam,że pora naprawdę zacząć prawdziwe wakacje................................................................................Tak ta myśl trwała bardzo krótki czas, gdyż nagle nie wiadomo skąd przybyły sb chmurki,na początku stwierdziłam,że to bd kolejny zmarnowany dzień,jednak  szybko się pozbierałam ogarnął mnie wakacyjny nastrój i TAK WYSZŁAM Z DOMU!!!

piątek, 27 czerwca 2014

Zakończenie roku

   Dzisiaj w Polsce było zakończenie roku i to takie dziwne uczucie jak cała twoja klasa odbiera świadectwa żegna się z nauczycielami,wyczytują cię do odbierania nagrody,a cb tam nie ma.Siedzisz kilka tysięcy kilometrów dalej i zastanawiasz się jak to jest być teraz z tymi ludźmi na sali gimnastycznej.Nigdy nie pragnęłam tak bardzo pójść zobaczyć się z klasą i NAUCZYCIELAMI.
  Teraz się zastanawiam na całymi wakacjami,bo obawiam się,że bd wyglądały jak ostatnie kilka dni:brak chęci do zwiedzania,za to wielka chęć do spania!!

wtorek, 17 czerwca 2014

Norwegia






A więc jestem już w Norwegii i nawet nie myślałam,że tak mi się tu spodoba co prawda jestem dopiero drugi dzień ale już wiem,że nie będę miała większych problemów z przystosowaniem się.Jedyny problem stanowi język pomijając fakt,że prawie wszyscy mówią w innym języku bo jest tu dużo mniejszości narodowych to  nic nie rozumiem,ale mam nadzieję,że z czasem się nauczę.Ogólnie mieszkanie bardzo mi się podoba,a zwłaszcza mój pokój bo wreszcie jest tylko mój.






niedziela, 15 czerwca 2014

Ostatni dzień

A więc dzisiaj ostatni dzień w Polsce,jestem już prawie spakowana,czuję się dosyć dziwnie,nie wyobrażam sobie,że jutro położę się  spać w zupełnie nowym miejscu z daleka od moich znajomych,szkoły,rodziny,ale nadal z pięknymi wspomnieniami,które zabieram se sobą.

środa, 11 czerwca 2014

Wszystko dzieje się tak szybko.... To jest chyba jeden z najbardziej zabieganych tygodni w ostatnich miesiącach.Zaczęłam powoli żegnać się ze znajomymi,ostatecznie poprawiać oceny i robić rzeczy których wcześniej nie miałam okazji zrobić np.byłam na koncercie Dawida i naprawdę WARTO było czekać dosyć długo pod klubem (było małe opóźnienie) ogólnie świetna atmosfera,a koncert sam w sb miazga :D Więc jak na razie jestem szczęśliwa ;)Z jednej strony nie mogę się doczekać,a z drugiej boję się co bd....Nowi ludzie,nowa szkoła,nowy język,nowy dom.Nigdy nie przeżyłam tak dużej zmiany.Zobaczymy jak to będzie XD